Odpowiedzialność za stan polskiego państwa

Portret użytkownika Wojciech Błasiak

 

Pytania o odpowiedzialność za katastrofę samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem postawił wreszcie publicznie w połowie lipca tego roku Jarosław Kaczyński. Tydzień później klub parlamentarny jego partii Prawa i Sprawiedliwości powołał pod przewodnictwem Antoniego Macierewicza komisję parlamentarną, która ma na to pytanie odpowiedzieć.

Przez trzy miesiące od czasu tragicznej śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego małżonki oraz kluczowych osób polskiego państwa, od prezesa banku centralnego po wszystkich najważniejszych dowódców polskiej armii, nikt nie podał się do dymisji, nikogo nie odwołano, nie zawieszono, nie oskarżono ani nawet nie upomniano. A przecież to polskie państwo wysłało w jednym samolocie, wycofanym kilkanaście lat wcześniej z eksploatacji lotnictwa cywilnego ze względu na przestarzałą konstrukcję i już wielokrotnie ulegającym awarii, na zapasowe lotnisko wojskowe nie posiadające bezpiecznego systemu nawigacyjnego w ciężkich warunkach pogodowych, obcego, a przy tym niezbyt przyjaznego państwa, bez osłony wywiadowczej i kontrwywiadowczej oraz bez zabezpieczenia lotnisk zapasowych. Na dodatek w do dziś niejasnych okolicznościach przekazano dochodzenie stronie rosyjskiej i to bez zagwarantowania sobie bezpośredniego wglądu nawet w treść zapisu „czarnych skrzynek”. I wszyscy za tę sytuację odpowiedzialni nie mają sobie nic do zarzucania.

 

 

Pytania o odpowiedzialność moralną, polityczną i administracyjną tragedii smoleńskiej trudne, przynajmniej dla mnie, nie są. Zobaczymy jednak, co ustali sama komisja i jak przebiegnie publiczna debata na ten temat. Mnie wszakże bardziej przy okazji oceny tragedii smoleńskiej interesuje odpowiedź na pytanie, którego nikt publicznie nie stawia od lat. Nie tylko odpowiedź na samo pytanie, ale i odpowiedź na pytanie, czemu takiego pytania publicznie się nie stawia.

 

 

Jest to pytanie o odpowiedzialność za obecny stan polskiego państwa, które jako instytucja jest winne tragedii smoleńskiej, jaka nie zdarzyła się w historii jako tako cywilizowanych krajów. Kto jest odpowiedzialny za obecny stan państwa, w którym aparaty władzy są stale strukturalnie nieudolne, niewydolne i bezmyślne, w którym aparaty władzy są proceduralnie stale niedoorganizowane aż po zanarchizowanie i niski poziom praworządności, a wreszcie w którym te aparaty są znacząco stale skorumpowane nie tylko politycznie, ale i finansowo. Przecież w jako tako cywilizowanym i sprawnym państwie tragedia smoleńska zdarzyć by się nie mogła. Stan tego państwa jest więc dramatyczny, a trzymiesięczny brak odpowiedzialnych świadczy, że następna tragedia, może na jeszcze większą skalę, już czeka na dogodny zbieg przypadkowych okoliczności.

 

 

Żeby jednak odpowiedzieć na pytanie o odpowiedzialność za stan państwa, trzeba wpierw znać odpowiedź na pytanie o przyczyny tego stanu. Problem w tym, że nie istnieje i nie istniała publiczna debata na ten temat. Nie pyta się publicznie i nie debatuje się publicznie o przyczynach stanu polskiego państwa. Jakie są przyczyny niskiej skuteczności, niskiej służebności i wysokiej korupcji stale panującej w polskim państwie? Gdzie leżą błędne rozwiązania ustrojowe, że przez 20 lat musimy żyć w stale niebezpiecznym dla naszej przyszłości i teraźniejszości państwie? Nie pyta o to polska politologia i polska socjologia polityki, o polskiej nauce prawa konstytucyjnego już nie wspominając. Nie pytają o to nawet tacy znakomici intelektualiści jak prof. Jadwiga Staniszkis czy prof. Zdzisław Krasnodębski. Nie pytają o to wybitni polscy publicyści polityczni i dziennikarze, niezależnie od swoich medialnych przynależności. Nie pytają o to polscy politycy parlamentarni i pozaparlamentarni, tak prawicowi, centrowi jak i lewicowi. Nie pyta o to także Jarosław Kaczyński i Antoni Macierewicz. Dlaczego nie pytają? Przecież te pytania nasuwają się same po 20 już latach tej samej większej lub mniejszej nieudolności, zanarchizowania i korupcji stale obecnych w funkcjonowaniu władzy państwa na wszystkich jego szczeblach.

 

 

Odpowiedź na wyjściowe pytanie o przyczyny obecnego stanu polskiego państwa, o konstytutywną przyczynę istnienia „miękkiego” państwa III Rzeczypospolitej z jej trzema strukturalnymi wadami niskiej skuteczności, niskiej służebności i wysokiej korupcji, udzielana już wielokrotnie brzmi: przyczyną bezpośrednią jest niska jakość intelektualna, ideowa i osobowościowa polskich elit politycznych i państwowych, które wyłonione pierwotnie drogą niejasnych kooptacji politycznych Okrągłego Stołu, podlegają przez ponad już 20 lata samokooptacji i samoreprodukcji politycznej. Ta samokooptacja i samoreprodukcja jest zagwarantowana partyjną ordynacją wyborczą do Sejmu, która pozbawia obywateli biernego prawa wyborczego, a czynne prawo wyborcze sprowadza do wyboru spośród już wybranych na listy partyjne przez kierownictwa partii. Jest to łamanie konstytucyjnej zasady suwerenności narodu, które czyni polską demokrację istotnie fasadową, mimo istnienia, przynajmniej na razie, wolności politycznej. Ta ordynacja wyborcza uniemożliwia demokratyczne wyłonienie autentycznych liderów politycznych i elit politycznych o wysokich walorach intelektualnych, ideowych i osobowościowych, a podporządkowanych wyborcom. Ordynacja ta pełni rolę współczesnego ustrojowego liberum veto, które ongiś reprodukowało „miękkie” państwo I Rzeczypospolitej XVIII wieku.

 

 

Wyjściowym i niezbywalnym warunkiem odbudowy polskiej państwowości i stworzenia Rzeczypospolitej nowej generacji jest zniesienie partyjnej ordynacji wyborczej i wprowadzenie ordynacji większościowej opartej na jednomandatowych okręgach wyborczych. Jednomandatowe okręgi wyborcze umożliwiają bowiem nieskrępowane konkurowanie o mandat posła każdemu obywatelowi. Otworzy to możliwość budowy „twardego” państwa narodowego i głębokiej demokracji obywatelskiej. Taka ustrojowa zmiana umożliwi wyłonienie nowych elit politycznych i ich podporządkowanie polityczne wyborcom oraz przetnie zależności między strukturami władzy politycznej w państwie, a węzłami rodzimej sieci oligarchii finansowo-politycznej.

 

 

Dlaczego temat ordynacji wyborczej do Sejmu od 20 już lat nie istnieje w publicznej debacie medialnej? Dlaczego nie jest przedmiotem naukowych dociekań politologicznych, socjologicznych i prawnych? Dlaczego nie stał się argumentem w politycznych sporach parlamentarnych i pozaparlamentarnych? Dlaczego jak ognia unikają go w publicznych wypowiedziach uważani za znakomitych i takież mający o sobie mniemanie publicyści i dziennikarze? Dlaczego milczy o nim tak obnosząca się ze swoją niezależnością Rzeczpospolita, czy podkreślająca nieustannie swój patriotyzm Gazeta Polska?

 

 

Przyczyną braku od 20 lat debaty publicznej o ordynacji wyborczej w Polsce jest celowa i zorganizowana w skali kraju ukryta manipulacja opinią publiczną stosowana w skali całego polskiego systemu medialnego i politycznego, podobnie jak choćby w przypadku tematów tzw. prywatyzacji majątku państwowego, „drugiego dna” afery FOZZ czy okoliczności śmierci Michała Falzmanna i Waleriana Pańki. Tej manipulacji dokonuje rodzima sieć oligarchii finansowo-politycznej, która wyrosła w trakcie transformacji głównie na bazie sieci powiązań komunistycznych i postkomunistycznych służb specjalnych. Acz dowód naukowy tej hipotezy będzie można przeprowadzić dopiero za wiele lat po naukowych badaniach archiwów IPN o roli komunistycznych służb specjalnych, w szczególności wojskowych, w procesie transformacji PRL-u. Jeśli oczywiście do takich badań, po ostatnich zmianach w ustawie o IPN, w ogóle dojdzie. Według mojej hipotezy polska transformacja została zasadniczo przeprowadzona według scenariusza „Montażu” Władimira Wołkowa, w której rodzime komunistyczne służby specjalne potraktowały własne społeczeństwo jak wrogie społeczeństwo wrogiego kraju, dokonując na niebywałą skalę ukrytego „montażu” transformacyjnych zmian. Masowa skala tej ogólnospołecznej manipulacji była możliwa dzięki wykorzystaniu na ogólnokrajową skalę agentury wpływu utworzonej z przekształconej w tym celu policyjnej agentury służb cywilnych i wojskowych. Wojna polityczna o lustrację w Polsce i o panowanie nad IPN była i jest tego twardym choć pośrednim dowodem. To krajowe agentury wpływu w systemie politycznym i medialnym, acz myślę że we wszystkich węzłowych punktach władzy państwowej, decydują o panowaniu społecznym tej rodzimej sieci oligarchii, niewidocznej dla opinii publicznej. I to kluczowe węzły tej sieci decydują o zablokowaniu jakiejkolwiek debaty na temat wady ustrojowej polskiego państwa, gdyż ta wada gwarantuje im panowanie nad Sejmem, a więc ostatecznie nad polskim państwem. To panowanie nad Sejmem jest zagwarantowane równolegle panowaniem nad systemem medialnym, zdominowanym prywatnymi koncernami medialnymi na czele z koncernem Agory, który dzięki ordynacji wyborczej stał się sam elementem systemu politycznego, istotnie wpływając na wyniki wyborów parlamentarnych. I najważniejszym podziałem politycznym w dzisiejszej Polsce jest podział na polityczne siły antyoligarchiczne i prooligarchiczne, a nie prawicę i lewicę, liberałów i konserwatystów, „ciemnogród” i „jasnogród”. PiS i Jarosław Kaczyński jest zwalczany przez układ oligarchiczny poprzez system medialny nie dlatego, że jest prawicowy czy „nieeuropejski” lecz dlatego, że nie jest prooligarchiczny jak Platforma Obywatelska czy Sojusz Lewicy Demokratycznej i Polskie Stronnictwo Ludowe, a rozwiązania zawarte w pomyśle IV RP zagrażały jego panowaniu. PiS równie dobrze mógłby być lewicowy i zmiana polegałaby tylko na innym doborze propagandowych środków walki politycznej. A prawicowość, lewicowość i ludowość to tylko kostiumy polityczne partii dla pozyskiwania manipulowanych wyborców w fasadowym spektaklu demokratycznych wyborów.

 

 

Tyle, że owa sieć oligarchii finansowo-politycznej panuje tylko pośrednio i nieformalnie, a siły i środki oddziaływania się po prostu biologicznie i fizycznie mocno zestarzały. I gdyby nie małość polskich elit publicznych (naukowych, kulturalnych, politycznych, medialnych), tę sytuacje już lata temu można by przełamać. I wysłać murszejące węzły sieci oligarchicznej na śmietnik historii budując nowoczesne państwo polskie nowej generacji.

 

 

Kto jest więc odpowiedzialny za aktualny stan polskiego państwa? Moim zdaniem wszyscy ci, którzy od lat utrudniają postawienie problemu zmiany ordynacji wyborczej jako podstawowego warunku budowy państwa nowej generacji. Moralnie odpowiedzialne są za to przede wszystkim polskie nauki politologii, socjologii polityki i prawa konstytucyjnego, a więc głównie samodzielni pracownicy nauki z tych dziedzin. W ich ramach zadań zawodowych leży bowiem stała analiza stanu polskiej państwowości oraz ich przyczyn. A nic takiego poza co najwyżej banałami i frazesami nie znajdziemy w podręcznikach i periodykach naukowych. Ale na szczęście od 1993 roku funkcjonuje założony przez prof. Jerzego Przystawę, nota bene fizyka teorii ciała stałego, Ruch Obywatelski na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych. Ruch ten dokonał w zastępstwie polskich nauk społecznych przewrotu intelektualnego i naukowego, wypracowując na przestrzeni lat swej działalności dogłębną analizę sytuacji polskiej państwowości i formułując twardą argumentację na rzecz jej fundamentalnej poprawy. I na przestrzeni kilkunastu lat udało mu się mrówcza pracą i to przy medialnej blokadzie wprowadzić do świadomości opinii publicznej problem zmiany ordynacji wyborczej.

 

 

Dlatego politycznie odpowiedzialnymi za stan polskiego państwa są przede wszystkim liderzy polityczni i elity polityczne, którzy i które doskonale znają zagadnienie. Wszyscy liderzy partii politycznych mają pełną świadomość konsekwencji obecnej ordynacji wyborczej oraz konsekwencje jej zmiany. Ci którzy są powiązani i zależni od węzłów oligarchicznych blokują możliwości zmian dla „być lub nie być” rodzimej oligarchii. Ci zaś którzy nie są zależni, a nawet są nastawieni antyoligarchicznie, blokują takie możliwości, gdyż po zmianie ordynacji przestaliby być najprawdopodobniej liderami i członkami elit partyjnych, albo lądując na śmietniku polskiej historii współczesnej, albo będąc sprowadzonymi do właściwych sobie i dużo mniejszych wymiarów politycznych. W tym wypadku to ich małość przesądza o ich politycznej odpowiedzialności.

 

 

Obywatelska zaś odpowiedzialność za obecny stan polskiego państwa spada przede wszystkim na liderów i elity życia publicznego, przede wszystkim kulturalnego i medialnego. Ich nieodpowiedzialność obywatelska wyraża się w tym, że mając obiektywnie możliwości mobilizacji opinii publicznej na rzecz wprowadzenia zmiany ordynacji, faktycznie pełnią rolę demobilizującą i legitymizującą partyjno-państwowe status quo. Dotyczy to oczywiście również hierarchii Kościoła katolickiego, która nie tylko milczy w tej sprawie, lecz co wybory parlamentarne ustami Episkopatu wręcz apeluje o udział w tym de facto oszustwie wyborczym i to jeszcze przywołując obywatelski obowiązek.

 

 

I jeśli nie rozpoczniemy jak najszybciej publicznej debaty o przyczynach stanu polskiego państwa, po to by to państwo wreszcie zacząć zmieniać, to jest tylko kwestią czasu, gdy trzeba będzie powoływać kolejne komisje parlamentarne do wyjaśnienia kolejnych tragedii i dramatów, o aferach nie wspominając.

 

 

 

Dąbrowa Górnicza, 22 lipca 2010

 

 

*Tekst dla: „Nowy Kurier. Polish - Canadian Independent Courier”

Mariusz
2010-07-29 22:53
Nic dodać, nic ująć. 1.Podzielam w całej razciągłosci tę analizę polityczną naszej rzeczywistości. 2. Reprezentując w Ruchu na rzecz JOW, nurt " świadomie naiwny" :), oczekuję realizacji, choćby w zakresie popularyzacji idei głoszonej przez nowego Prezydenta RP w swej kampani wyborczej, cyt: "jestem za wprowadzeniem w Polsce jednomandatowych okręgów wyborczych. Mariusz Wis
Jan
2010-08-01 00:54
Zgadzam z analizą pana Wojciecha Błasiaka jedynie częściowo. Stwierdzenie że PIS jest partią antyoligarchiczną jest nierzeczywiste ponieważ Jarosław Kaczyński jest największym przeciwnikiem Jendomandatowych Okręgów Wyborczych. Wystarczy wpisać w google Jarosława i jednomandatowe i wyskoczy np link do tego wywiadu w którym pan Jarosław Kaczyński w bzdurny humanistyczno-propagandowy sposób jednoznacznie atakuje koncepcję jednomandatowych okręgów wyborczych: http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/69376,kaczynski-przy-tus... a oto wypowiedzi tego "wybitnego" stratega i "myśliciela": Co w praktyce miałaby oznaczać "putinada"? Łagodne ograniczenie demokracji. Taka koncepcja pojawiła się w otoczeniu Lecha Wałęsy w latach 90. Dzisiejsze koncepcje Platformy, takie jak jednomandatowe okręgi wyborcze czy ograniczenie finansowania partii z budżetu dobrze się w ten sposób myślenia wpisują. Przecież w takim systemie opozycja nie miałaby szans. Nie chcecie jednomandatowych okręgów wyborczych? Ta propozycja zmierza do jednego: dać przewagę tym, którzy mają pieniądze i media. A to ma grupa, która w wyniku działania ułomnego systemu politycznego znalazła się w sytuacji uprzywilejowanej. Nie widzę powodu, dla którego mielibyśmy wspierać uprzywilejowanych. Polska jest pokryta siecią klik i układów. Okręgi jednomandatowe będą sprzyjać wybieraniu właśnie przedstawicieli tych klik i układów. A inne propozycje zmian w ordynacji? Głosowanie dwudniowe czy przez internet? Nie widzę powodu, dla którego głosowanie miałoby trwać dwa dni. Tego nie ma nigdzie na świecie. A co do głosowania przez internet - uczestnictwo w demokracji powinno być świadomym wyborem, wymagającym pewnego wysiłku. Klikanie przy nazwisku kandydata między jednym a drugim łykiem piwa z butelki nie wchodzi w grę. =============== Wystarczy. Szanowny Panie Wojciechu Błaszczyku, proszę niezwłocznie wycofać się ze swoich sugestii na temat rzekomej "antyoligarchiczności"pana Jarosława Kaczyńskiego. Gdyby Jarosław Kaczyński chciał dobra Polski, a więc i jednomandatowych okręgów to już dawno by podniósł tę sprawę w sejmie, nie siał by takiej czarnej propagandy wobec tego tematu, a jego konkurenci z Platformy musieli by się odnieść do jego propozycji pozytywnie. Napisał Pan więc całkowitą nieprawdę pisząc że "PiS i Jarosław Kaczyński jest zwalczany przez układ oligarchiczny". Proszę nie obrażać rzeczywistości.
Esjoter/
2010-08-02 22:47
Coś złego się tu dziać zaczęło po katastrofie w Smoleńsku. Oto nagle autorzy zaczęli stawać po strnie a to jednej, a to drugiej, a to innej partii. A to nie o to tu chodzi, a chodzi o to, żeby partie były sobie, ale jako twory oddolne, a wybierać byśmy mogli między ludźmi z krwi i kości, a nie ludźmi z listy. Upraszem o powrót do myślenia i do normalności.
Jerzy
2010-08-03 09:51
Esjoter, Pan ma rację. Jakaś histeria ogarnęła umysły trzeźwych skądinąd ludzi, a każdą wypowiedź oceniają pod kątem nieubłaganej walki Dobra ze Złem. Cokolwiek Pan napisze czy powie, jest oceniane pod tym kątem: czy jest Pan po stronie DOBRA czy po stronie ZŁA. Jeśli powie Pan coś, co się komuś nie spodoba, to znalazł się Pan po stronie Zła. Na szczęście, w tej logice, możliwe są powroty: czasem ktoś całe życie był po stronie ZŁA i nagle powie coś co brzmi inaczej i natychmiast wyrasta na legendarnego bohatera narodowego. I tak w kółko. Relacja PiS - PO przebiega wzdłuż granicy wyznaczonej przez tę logikę. Jest kłopot z tzw. lewicą: gdzie ich umieścić, bo na płocie rozdzielającym obóz Dobra od obozu Zła trudno długo wysiedzieć. Pozdrawiam, Jerzy Przystawa
Jerzy
2010-08-03 09:57
natipak1, nie jest lekko! Wybory w JOW to wybór kandydata, który spełnia dwa warunki, i tylko dwa warunki: (1)jest znany wyborcom, (2) jest znany z dobrej strony. Jeśli postkomunistyczny ubecki agent Mosadu, Berlina i Moskwy dał się wyborcom poznać z dobrej strony, to go wybiorą, niestety. Bo wyborcy chcą, żeby ich reprezentowali ludzie roztropni, którzy swoją działalnością pokazali im, że potrafią robić rzeczy, jakie znajdują w ich oczach uznanie. Jeśli Mosad, razem z Berlinem i Moskwą potrafili usadowić w okręgach wyborczych takich ludzi, to nie ma rady: muszą wygrać!
Jerzy
2010-08-03 11:29
natipak1, Drogi Panie, nie wiem na czym opiera Pan swoje twierdzenie, że w małych miejscowościach wygrywają szuje i mafiozi? Sopot to nie jest mała miejscowość, a sprawa prezydenta Karnowskiego jest znana z gazet i nie słyszałem, żeby o nim mówiono, że jest szują i mafiozą, może dlatego, że mieszkam daleko od Sopotu. Natomiast w życiu nie spotkałem jeszcze człowieka, który by się przyznał, że głosował na kogoś o kim wie, że jest szują i mafiozem i na ile znam naturę ludzką, to wątpię, że do końca życia takiego spotkam. Siedziałem w więzieniu razem z kryminalistami i tam zrozumiałem, że nawet kryminaliści, zwykli przestępcy kryminalni, chcieliby żeby nimi rządzili ludzie przyzwoici i uczciwi i nie głosowali by na kogoś, o kim wiedzą, że to szuja i taki sam przestępca jak oni. Taka jest psychologia normalnego, a więc nie zboczonego człowieka, że kiedy przychodzi do wyborów puwszechnych, to chciałby oddać głos na kogoś, kto jest godzien tego, żeby na niego swój głos oddał. To tylko wielu polskich inteligentów ma takie przekonanie, że oni są jedyni przyzwoici i uczciwi w Polsce, a reszta to motłoch, bezrozumna gawiedź, którą można kupić za ochłap byle jakiej obietnicy. Ja tak nie uważam, gdybym tak myślał o swoich rodakach, to już dawno wyniósłbym się do Kanady, Australii czy innej Ameryki.
gruby.jasiu.com.au/
2010-08-03 23:39
„Jeśli Mosad, razem z Berlinem i Moskwą potrafili usadowić w okręgach wyborczych takich ludzi, to nie ma rady: muszą wygrać!” Coraz ciekawszy ten problem JOW-ow i systemu partyjnego. Czy spoleczenstwo o przecietnej inteligencji moze samoczynnie wyregulowac stosunki spoleczne ?? Wezmy na przyklad bylego pemiera Rudda w Australii, ktory byl czlowiekiem NWO i wcale sie z tym nie kryl. Jesli ktos rozumie artykul Wojciecha Blasiaka pt Szczyt G20 w Toronto h**p://prawica.net/opinie/22607 to rozumie, ze Mosad i Moskwa to przedszkole w porownaniu z NWO. Zadaniem Rudda bylo robienie dlugu publicznego za wszelka cene i destabilizowanie gospodarki. I trzeba przyznac ze ze swoja retoryka i diabelska inteligencja robil to po mistrzowsku. Zaczal od promowania pakietu stumulujacego $40 mld ok 2.5 roku temu. Opozycja go wymiala, jego wlasni ludzie z Partii Pracy staneli zdziwieni, bo gospodarka AU byla w doskonalym stanie. Senat mial zamiar odrzucic projekt w debacie Sobota –Niedziela. Tradycja senatu w AU jest ze jak siada nad ustawa to siedza dzien i noc az sprawe odrzuca lub zatwierdza. Obradowali w weekend w bardzo goracy dzien. I wtedy kros podlozyl 60 pozarow w lasach kolo Melbourne, tak ze front ognia byl ok 160 km. I wtedy Rudd wyszedl na trybune i z calym naciskiem zapytal : nie pomozecie AU w takiej chwili ??? Gdzie jego pakiet stumulujacy nie mial nic wspolnego z ratowaniem przed pozarem !!!. Senat wpadl w panike i pakiet podpisal. Ale byl to jedyny pakiet ktory byl przez nich zatwierdzony, natomiast nastepnych 40 odrzuconych. Po 2.5 roku Partia Pracy wywalila Rydda ze stanowiska zastepujac go Ruda Julka z przedmiescia Melborne. Nawiasem mowiac biedna Julka wykosila w grze politycznej dwoch milionerow po $150-200 mln. Czyli pieniadz jednak wszystkiego nie moze w systemie JOW. Wybory federalne 21 Sierpnia i wtedy sie okaze czy wyborcy rejonu Grifith, wybiora Rudda powtornie na swojego reprezentanta. Bedzie to niewatpliwie bardzo ciekawe doswiadczenie bo ma on juz zaklepana jakas wysoka funkcje w ONZ !!! A wiec jest to czlowiek bardzo cenny dla NWO. Suma sumarum, istota ludzka a tym samym spoleczenstwo ma wbudowane pewne mechanizmy odczuwania kto jest kto. Spoleczenstwem mozna manipulowac ale tylko do pewnego stopnia, natomiast system JOW ma te zalete ze eliminuje z malego obszaru ludzi skompromitownych. Nawet jak wybiora agenta to za 4 lata go wywala.
Jan
2010-08-04 13:04
Panie natipak1, Na jakiej podstawie pan twierdzi, ze JOWy beda wspierac "grupy postubeckie"?? Aha, czyli we Francji, Anglii, Wielkiej Brytanii i USA wedlug Pana rzadza przede wszystkim agenci??? Widze ze jest pan przesiakniety proporcjonalna propaganda lansowana przez polska pseudoprawice i postkomunistycza lewice. Niby dlaczego wedlug pana JOWy powoduja "wykoszenie opozycji"? Skad taki absurdalny wniosek?? Jakos jak dotad wszedzie gdzie pojawialy sie JOWy (np. w Rumunii) zamiast systemu proporcjonalnego opozycja odnajdywala swoje miejsce w zyciu spolecznym i politycznym. I prosze tu nikogo nie pomawiac, ani pana Karnowskiego ktorego nie znam, ani nikogo innego bo w III Rzeczypospolitej Polskiej takie zachowanie to przestepstwo, a Pan probuje tu uchodzic za kogos niezwykle uczciwego, kto "przejrzal" rzeczywistosc i dostrzega mnostwo zla, wiec tym bardziej powinno miec to dla Pana znaczenie.
Jerzy
2010-08-05 10:24
natipak1, skoro Pan twierdzi, że nic zrobić nie można, a Polska pogrzebana na wieki wieków, to co Panu przeszkadza, że my zajmujemy się propagowaniem JOW? Jedni grają w szachy, inni w pingponga, inni pielęgnują ogródki, a Pan czym się zajmuje poza przekonywaniem tych, którzy starają się coś zrobić, że to nie ma sensu? A co wedłlug Pana ma sens i nie jest tematem zastępczym? Może jak Pan się z nami podzieli swoją wiedzą, to i my zmienimy pogląd? Bo historię znamy, wiemy co zrobiły z nami ruskie, a co niemieckie, a co żydowskie, więc Pan niepotrzebnie się trudzi. I cóz Pan tu wyjeżdża z krzyżem na Krakowskim Przedmieściu? To jest strona poświęcona propagowaniu ordynacji z JOW. W brytyjskiej Izbie Gmin jest nawet specjalna grupa parlamentarna All Party Group for Promotion of FPTP, a na jej czele stoi poseł Daniel Kawczyński, więc my też tworzymy taką "pozapartyjną grupę zwolenników JOW". Czy to zajęcie gorsze od hodowania kanarków czy cokolwiek innego, np.tego czym Pan się zajmuje? Dla Pana informacji, bo Pan się tutaj przedstawia jako zwolennik PiS, a PiS z Jarosławem Kaczyńskim twierdzą, że JOW w Polsce to druga katastrofa narodowa. Jednocześnie Jarosław Kaczyński powołuje się publicznie na Daniela Kawczyńskiego, więc na wszelki wypadek informuję Pana, że Jarosław Kaczyński źle trafił z tym Kawczyńskim.
Jerzy
2010-08-05 11:16
natipak1, jeśli chodzi o JOW i PO, to ja, oczywiście, rozumiem, że jeśli PO głosi, że popiera JOW, to kazdy Polak musi natychmiast powiedzieć NIE, PO TYSIĄCKROĆ NIE!. Ale dla Pańskiej wiadomości, Ruch JOW powstał w czasach, w których nazwa Platforma Obywatelska była nikomu nieznana i nie istniała taka partia polityczna. Co więcej, JOW istnieją i funkcjonują na świecie od kilkuset lat. No i wciąż nie wiem, co Pan uważa za ważne na tyle, żeby się tym zajmować? Walczy Pan z ruskimi czołgani na ulicach Warszawy? A gdzie Pan je widział? Bo we Wrocławiu, owszem, można zobaczyć ruskie czołgi, ale na razie nikt z nimi walczyć się nie zabiera.
Jerzy
2010-08-05 20:15
natipak1, Drogi Panie, nie wiem co Pan rozumie pod słowami "ponad wszelką wątpliwość", bo ja na przykład mam wielkie wątpliwości czy to, co Pan napisał ma jakikolwiek sens. Więc jak, przy takich wątpliwościach, może to być "ponad wszelką wątpliwość"? To jest stara i zdarta do niemożliwości płyta. Takie opinie od wielu lat wygłaszają tacy koryfeusze polskości i interesu polskiego jak Józef Oleksy, Marek Borowski, by nie wspominać Aleksandra Kwaśniewskiego, który wprost stwierdził, ze Polacy jeszcze do JOW nie dojrzeli. A było to ładnych parę lat temu. Więc ja mam wątpliwości. Tym bardziej, że Aeksander Kwaśniewski, Józef Oleksy, to osoby znane i z wielkim autorytetem. A kim jest natipak1? I co Pan ma wspólnego z tymi miłymi panami? A ja, widzi Pan, mam taki odruch, że jak ci mili panowie coś twierdzą, to mnie się od razu zbiera, żeby myśleć coś przeciwnego. Tak, oczywiście , nie wolno, bo nie ma dowodu na to, że to nie są i nigdy nie byli, wielcy Polacy, godni najwyższego zaufania. Więc ja tak bez dowodu.
gruby.jasiu.com.au/
2010-08-05 23:05
"ja nie POwiedziałem że ruskie czołgi już są na ulicach Warszawy, ale jak będą!" Co to za nonsens. Chyba cos sie autorowi pomieszalo. JOW=doktryna silnego panstwa. To wlasnie panstwa z systemem JOW sa silne gospodarczo, zmilitaryzowane, nikt ich nie atakuje a wrecz przeciwnie to one podbijaja sasiadow.
Jerzy
2010-08-06 08:06
natipak1, niepotrzebnie Pan tu wpisuje historię tego blogera, bo wisi ona od kilku dni na czołówce Salonu24 . Nie ma to żadnego związku z JOW, któremu poświęcona jest nasza witryna. Pan nam tutaj rozwija filozofię jaką na okoliczność JOW przedstawiają 3 partie polityczne: PiS, SLD i PSL. PO, które Pańskim zdaniem propaguje JOW nigdy jeszcze palcem w bucie nie kiwnęło, żeby JOW wprowadzić, pomimo zapowiedzi. Ale my to doskonale rozumiemy: te partie musiałyby zniknąć ze sceny politycznej, gdyby zostały wprowadzone JOW. Więc niech Pan nam tu nie wypisuje tych strasznych przepowiedni o katastrofie, jaka spotkałaby nasz kraj, gdyby wprowadzono cywilizowany system wyboru posłów i to taki, który nie gwałci naszych praw obywatelskich. Ta katastrofa polegały by na tym, że ludzie, którzy dzisiaj codziennie występują w telewizji i o których opowiada się koszałki-opałki od rana do nocy, musieliby poszukać sobie innego sposobu na życie. To nie byłaby taka wielka tragedia, nawet dla nich, bo już dość się nachapali i zabezpieczyli przyszłość sobie i swoim dzieciom. Pan się strasznie przejmuje groźbą Palikota, że pozwie blogera do sądu, za zniewagi i obelgi, których tamten mu nie szczędzi. Ciekaw jestem gdzie Pan był, jak mnie przez 14 lat sądzono za książkę "Via bank i FOZZ"? Czemu Pan wtedy nie rozdzierał szat? Pan, ani żaden portal internetowy i tzw. prawicowi blogerzy?Nagle się Pan obudził w kraju, którego Pan do tej pory nie znał?
gruby.jasiu.com.au/
2010-08-06 13:59
Wszystko na odwrot panie Napitak. Metoda D-Hondta stosowana w Ameryce Lacinskiej, Rosji, Polsce zawsze kreuje korupcje i przestepczosc w rzadzie. Metoda JOW stosowana w panstwach jak UK, Kanada, Australia zmniejsza korupcje kilkakrotnie. Nie da sie wprowadzic praworzadnosci bez JOW-ow. Nie da tez reformowac panstwa bo to w systemie JOW pisze sie zazalenie do lokalnego posla a jego obowiazkiem jest odpisac i sprawa sie zajac. Gdzie w systemie partyjnym, posel PIS na lamach Prawica.net nawoluje obywateli coby sami sobie zalozyli partie obroncow przed podatkami. Kompletna paranoja, bo od czego w takim razie jest on sam. Zwlaszcza ze pamietam jaki byl dzielny w komentowaniu koloru skory prezydenta Obamy. Na to mial czas przez kilkanascie miesiecy a na zajecie sie sprawami panstwa juz nie ?? Po drugie niejaki Palikot bylby w JOW poslem jednej kadencji, bo nie wierze ze ktos by w jego regionie na niego zaglosowal. A z regionu w ktorym nie mieszka by nie wystartowal. Po trzecie ci oslawieni Zydzi w panstwach bialego Commonwealthu raczej do parlamentu nie dochodza. Najwyzej jeden z regionu gdzie mieszka ich duzo. Po czwarte jak Tusku da troche wycisk PIS to dobrze im zrobi. Na drugi raz jak Jaro dojdzie do wladzy to nie bedzie gledzil na trybunie ze chce rozliczac tylko bedzie udawal przyjazn i rozliczal po cichu.
Jerzy
2010-08-06 21:48
A jak Szanowny Pan proponuje wyczyścić Polskę z tych szubrawców? Ma Pan jakiś sposób? Bo my proponujemy JOW, a Pan co?
gruby.jasiu.com.au/
2010-08-06 23:14
Panie Napitak. Prawo jest „malo wazne”. Dla przykladu Australia ma podobne tabele podatkowe i prawogospodarcze jak Polska. Ale jest na 3 miejscu wolnosci gospodarczej a Polska na 71 razem z Dominikana i kupa panstw afrykanskich. Po prostu w jednym panstwie dbaja o rozwoj przedsiebiorczosci, w drugim ja niszcza wszelkimi sposobami. W konstutucjach panstw anglosaskim nic nie pisza o prawach obywatela a w konstytucji polskiej jest caly rozdzial. Zwlaszcza o rownosci a jak przychodzi co do czego to podmiot gospodarczy z zalanych przez powodz terenow musi placic ZUS pod przymusem a kumpel krolika dostanie 40 tys doplaty do bisnesu. Nie ma jednolitej ordynacji podatkowo-emerytalnej i nie ma komu zglosic tak podstawowej sprawy. Nie ma gdzie zglosic skargi na urzedasa, braku drog, nadmiernych podatkow, katastrofalnego zadluzania panstwa itd. Gdzie ta mozliwosc pojawia sie przy JOW. To wlasnie wpowadzenie JOW oczysci zycie polityczne Polski, zadna partia nawet PIS nic w tej materii nie zrobi. Jakby jakas partia chciala cos zrobic to co tydzien proponowali by jakies sensowne rozwiazanie systemowe (nikomu nie potrzeba zadnych ustaw). I takim rozwiazaniem jest np JOW. Jest to konkretne rozwiazanie. Ja ze swojej strony proponuje stara i dobra sztuczke Anglosasow. Jak masz wybrac 100 poslow, to podziel ich na dwie partie jedna 46 poslow, druga 47 i 7 poslow niezaleznych. Wtedy w panstwie jest lad i dobrobyt.
gruby.jasiu.com.au/
2010-08-07 04:17
„z drugiej zas mentalnosc przecietnego Polaka wprost przetransPOnowana z chaty chłopa panszczyznianego, wiejskiego parobka lub powojennego chłoporobotnika” Zgadzam sie ze jakosc elity jest raczej marna, ale nadal optuje za „rozwiazaniami systemowymi”. Szogun Tokugawa w XVI w zeby zakonczyc 300 letnia wojne domowa, takie rozwiazanie wprowadzil. Kazdy warlord mial go odwiedzac w innym miesiacu roku wraz z calym orszakiem, samurajow zamienil na urzednikow i nakazal odbywanie wycieczek miedzy Edo a Kioto, ruch prawostronny na okraglo od miasta do miasta. Te wycieczki zajmowaly tak duza ilosc czasu ze nie mieli czasu myslec kogo by tu nozem pociagnac. I wojny domowe sie zakonczyly. To samo Piotr I w Rosji chcac stworzyc armie bral ciemnych chlopow, przywiazywal slome do jednej nogi a siano do drugiej i byla komenda sloma–siano, sloma–siano. Po paru latach jak zaczeli maszerowac to podbili pol Azji. Rozwiazan systemowych uzywa sie przy powtarzajacych sie cyklach, a chodzi o ciagla poprawe procesu przy kazdym cyklu. I tak dziala JOW, na malym obszarze trwa ciagly wybor „najlepszego” kandydata do wladzy. Kandydat, ktory spelnia kryteria zostaje, kandydat ktory nie spelnia wylatuje na zawsze z obiegu. Przy czym „kryteria wyboru” sa rozne, placacy podatki chca zaplacic jak najmniej, beneficjanci chca dostac jak najwiecej. Gdyby zalozyc zakaz zadluzania rzadu centralnego i samorzadow to suma podatkow w panstwie powinna ustalic sie samoistnie na poziomie 25% PKB.
Jerzy
2010-08-07 07:59
Natipak1, Drogi Panie, problemowi Żydów poświęcone są inne strony, ta jest poświęcona czemu innemu. Żydzi, jak Pan wie, posługują się proporcjonalnym systemem wyborczym i jeśli Pan chce nam zachwalać tutaj system proporcjonalny, to bardzo proszę, ale nie potrzebuje się Pan nawet na nich powoływać, może Pan to robić w ukryciu, bo poza Żydami jeszcze kilka innych nacji ma taki system i dobrze im tak. My tutaj, w Ruchu Obywatelskim na rzecz JOW, opowiada się za rozwiązaniem systemowym, które liczy się przede wszystkim z psychologią i mentalnością wyborcy, a ta jest podobna, gdy dochodzi do wyborów: czy to będą Żydzi czy Japończycy czy Polacy, kazdy człowiek, który dokonuje tajnego wyboru, swój głos oddaje na czlowieka, który jest - jego zdaniem - tego wart. Oczywiście, różne nacje i rasy mogą mieć różne systemy wartości i klasyfikować swoich wybrańców wg swoich ocen. I tak powinno być. My chcemy, żeby Polacy mieli szansę wybierać ludzi, którzy są tego warci, według naszych, polskich lokalnych skal wartości. Teraz natomiast skład najważniejszej instytucji państwowej i demokratycznej ustalają ludzie, których wolelibyśmy widzieć zupełnie gdzie indziej.
Jerzy
2010-08-07 12:51
natipak1, Drogi Panie, bardzo bylibyśmy wdzięczni, gdyby Pan podał jakiś LOGICZNY argument przeciwko JOW, bp na razie te,które Pan podaje z logiką wspólnego nic nie mają. przyjmujemy do wiadomości, że JOW się Panu nie podoba, przyjmujemy do wiadomości, ze Pan uważa, że to będzie nieszczeście, przyjmujemy do wiadomości, że Palikot gdzieś kogoś przekupuje albo przekupił, tylko nie widzimy związku między tymi wszystkimi sprawami a ordynacją wyborczą i JOW. Jak już Pan musi tyle na ten temat pisać, to prosimy o jakiś argument, byle logiczny. Pozdrawiam, JP
Jerzy
2010-08-07 13:33
Pan tam mieszka, w tym miasteczku? I co Pan zrobił, żeby tego przestępcy się pozbyć? Taki strach, że nawet nazwy tego miasteczka boi się Pan podać? Tam znają Pański pseudonim?
Jan
2010-08-07 14:46
Panie natipak1, nie podaje pan żadnych argumentów z ktorych wynikaloby ze proporcjonalny system w jakikolwiek sposob pomaga ludziom. W jowach wybierani są ludzie znani i pilnowani przez lokalna spolecznosc, ktorych mozna latwo usunac z zycia spolecznopolitycznego. Jest zupelnie inaczej niz pan twierdzi: to rzeczywistosc i system regul gry produkuje uczciwych niezaleznych liderów społecznych w parlamencie lub nieuczciwych, miernych i podporzadkowanych sluzalcow partyjnych. Bo to system rzeczy w ktorym zyja ludzie ksztaltuje ich postawy i naraza ich na niebezpieczenstwa lub dostarcza sposobow na uczciwe radzenie sobie z problemami, faworyzujac uczciwa walke. Nierzeczywiste i zupelnie nietrafne sa wiec panskie urojenia co do rzekomych zagrozen plynacych z wrodzonych "zlych" cech natury ludzi ktorzy pana otaczaja. Bo to nawyki ludzkie ksztaltowane sa i kreowane przez stan rzeczy w ktorym ludzie zyja i akcja promowania JOWów zmierza do wprowadzenia regul ktore od lat pomagaja madrym spoleczenstwom tworzyc dobre zasady i przyzwyczajenia spoleczne, i wylaniac bardziej niezaleznych, uczciwszych i powiazanych z konkretnymi potrzebami regionalnymi przedstawicieli spolecznych, ktorych spolecznosc lokalna ma prawo odwolac jesli ci sie nie sprawdzaja gdy wykazuja nieudolnosc lub nieuczciwosc wobec obywateli ze swojej lokalnej spolecznosci. Tak wiec podzial kraju na mniejsze jednostki wylaniajace pojedynczych reprezentantow do parlamentu pozwoli wlasnie na wieksza kontrole przez obywateli sytuacji politycznej oraz wieksza mozliwosc reagowania i redukowania zla o ktorym pan tutaj wielokrotnie wspominal, przytaczajac tu rozmaite przyklady.
Wojciech/
2010-08-08 04:24
Ad rem Nie uważam za najszczęśliwszą praktykę użycie przez Autora przymiotnika „partyjna” do ordynacji proporcjonalnej. W rozważaniach teoretycznych („akademickich”), dla celów rozróżnienia dwóch systemów z których jeden jest nie znany, jeszcze by uszło. Dla rzetelności trzeba by zdefiniować co oznacza „partyjna”. Przecież mechanizm JOW-ki, funkcjonujący w praktyce na naszej planecie, też jest mocno partyjny. Piszę dlatego, aby nie pogubić się w nazewnictwie. Ta garstka uświadomionych, czyli polska elita, może wie o co chodzi. Ale reszta obywateli-wyborców? Prorokując szybkie wprowadzenie JOW w RP: tu zdziwienie współziomków „a miało być przecież bezpartyjnie”. Np.: W 2005 r. przed wyborami w UK bodajże skarbnik torysów puścił farbę w wąskim gronie klubowym, że realne oszczędności wynikające z programu partii są lekko przesadzone. Ktoś życzliwy nagrywał i treść wypowiedzi dostała się do mediów. Lider partii natychmiast odciął się od wypowiedzi skarbnika i … spowodował wycofanie jego kandydatury z listy partyjnej danego okręgu. Skutek: „słupki” popularności partii wróciły do „normy”.
Jerzy
2010-08-08 07:46
natipak1, tak też myślałem, że Pan opowiada nam historyjki, które Pan od kogoś usłyszał i miło mi, że Pan to przyznaje zamiast, jak to robi wielu, "iść w zaparte" i przekonywać, że Pan to wszystko zna z osobistego doświadczenia. Jeśli dla Pan mówienie, że ordynacja wyborcza jest najważniejszym rozstrzygnięciem ustrojowym, ważniejszym od konstytucji i najważniejszą reformą, jakiej oczekujemy, to kiepski żart, to tylko oznacza, ze Pan ma specyficzne poczucie humoru.
Jerzy
2010-08-08 07:41
Wojciech, Drogi Panie, ma Pan rację, powinienem był napisać "listy partyjne". Różnica bowiem jest taka, że w UK można kandydować bez partii i nawet wygrać wybory, i w każdym kolejnym Parlamencie są posłami kandydaci niezależni i bezpartyjni, a w Polsce nie można bez partii nie tylko wygrać, ale nawet kandydować. Pozdrawiam, Jerzy Przystawa
Jan
2010-08-08 15:23
natipak1, jeżeli nie rozumiesz na podstawie tych wiadomosci znaczenia JOWów dla naprawy rozmaitych problemów systemowych to fatalnie świadczy o twojej możliwości orientowania się w przyczynach i skutkach zjawisk społecznych, a tym samym w ocenie rzeczywistosci. Dlaczego ani razu nie przytoczyłes zadnego argumentu na rzecz proporcjonalnosci? Wprowadzenie JOW to w tej chwili najwazniejszy sposob wprowadzenia zmiany w Polsce na rzecz sprawnej organizacji spolecznej i przedstawiono juz w tej dyskusji mnostwo argumentow dlaczego tak jest. Nie pojawila sie natomiast zadna logiczna kontrargumentacja. Widac w tych wszystkich wypowiedziach "natipak1" bardzo niski poziom umyslowosci i sekciarskie zacietrzewienie ktore w zetknieciu z dowodami w ogole nie jest w stanie weryfikowac swoich schorowanych przekonan. Powodzenia w plywaniu po Dalekim Wschodzie, dobrze ze przynajmniej o jednego tego typu obywatela, prezentujacego tak chamskie zachowania (typu okreslenia "mafiozi", "szuje", "koszerubecja/koszerbolszewia", "judasze w sutannach" jest mniej w kraju :) ) Za duzo w natipaku Ojca dyrektora :)
Jan
2010-08-08 21:41
Sugestie natipka nie lacza sie w zaden sposob z ordynacja proporcjonalna ani nie dowodza sensownosci milczenia na temat zmian systemowych ordynacji. A bezsensem jest dyskusja z ludzmi ktorzy zyja urojeniami do ktorych zaliczam pana natipaka na podstawie wiekszosci z jego powyzszych wypowiedzi. Lepiej porozmawiac o jow'ach bo podatki ustalaja ludzie wylaniani w trybie madrej ordynacji, w ktorej mozna odwolac osobe wplywajaca na ksztalt podatkow lub w trybie szkodliwej, zagmatwanej ordynacji promujacej korupcje i dystans wladzy od obywateli, ktorej natipak tak silnie broni zainspirowany egoistycznymi i zaslepionymi sugestiami swojego ukochanego guru.
Jan
2010-08-08 21:46
p.s. tak wiec latwo zauwazyc ze te wszystkie falszywe wnioski bezzasadnie odbierajace wartosc rozmowie na temat wplywu ordynacji na jakosc rzadzacych inspirowane sa nie analiza danych ale opiniami liderow sekt obecnych niestety jeszcze w zyciu politycznym za ktorymi podaza natipak1.
gruby.jasiu.com.au/
2010-08-09 00:11
Panie Napitak 1 Ale Pan namieszal. Po pierwsze ani w Izraelu ani w Polsce ani na Dalekim Wschodzie nie ma JOW tylko system d-Hondta. Jow jest np w Australii, a tu jest kupa firm zajmujacych sie gazem i weglem, oprocz tego sporo firm zajmujacych sie podziemnym zgazowaniem wegla, metoda Tropsza, spalaniem w lozu fluidalnym, ogniwami paliwowymi, gazem z pokladow wegla itd Zadni Zydzi w niczym nie przeszkadzaja. Malo tego pewnie nie maja swoich reprezentantow w parlamencie AU, najwyzej paru z rejonow wyborczych gdzie stanowili by wieksza czesc mieszkancow. Z ciekawosci : W jakiej metodzie spalania wegla sie Pan specjalizuje skoro pracuje Pan w Japonii ?? Bardzo jestesmy ciekawi opinii takiego specjalisty. Po drugie male miasteczka w systemie JOW sa dosc spokojne a organizacje mafijne skracane o glowe w bardzo szybkim tempie. Co nie znaczy ze nie brakuje przestepczosci indywidualnej. Po trzecie w Polsce nie ma tak naprawde podatku dochodowego bo przynosi on tylko 12% dochodow budzetowych gdzie w krajach anglosaskich o systemie JOW daje on ok 50%. W PL jest zainstalowane sprytnie kilka podatkow poglownych (ryczaltowych) jak ZUS i NFZ ktore stanowia gross para-podatku, natomiast na reszte co zostanie z wyplaty brutto jest nalozony dla niepoznaki podatek dochodowy. Jezeli Pan pracuje u pracodawcy w Japonii powinien Pan bez trudnosci zrozumiec o czym pisze, jezeli placi Panu firma polska pewnie Pan nie zrozumie. W wlasnie chodzi o to zeby wprowadzic JOW i za pomoca poslow wprowadzic sensowny podatek dochodowy w Polsce zamiast tych wszystkich ryczaltow czy podatkow poglownych. Panszczyzne i poglowny to miala Roscja od 1223 r do 1917 r. I co Ruskom sie lepiej zylo sie lepiej przez kilkaset lat niz Europie Zachodniej gdzie obowiazywala zasada podatku od dochodu tenth i fifteenth ???
Jerzy
2010-08-09 07:36
natipak1, udało się Panu sprowadzić dyskusję na temat odpowiedzialności za Państwo Polskie i ustrojowej propozycji Ruchu JOW do poziomu pyskówki i ataków personalnych, a teraz jeszcze chce Pan ściagnąć tę dyskusję do kwestii Radia Maryja i GW. I to wszystko zamiast udzielenia odpowiedzi na pytanie, jakie Panu zadałem: a jaka jest Pańska propozycja? Co Pan proponuje zrobić, zeby Polska była wreszcie demokratyczna i wolna, a obywatele odzyskali pełnię praw obywatelskich? Pan sobie wybrał emigrację i służbę u Japonczykow i stamtąd nas Pan poucza, jak tutaj jest źle i beznadziejnie. Ale my się nie wybieramy na służbę ani do Japonii, ani do Ameryki ani do innych wielkich i potężnych tylko chcemy doprowadzić do reformy naszego państwa. I przedstawiliśmy konkretny projekt tej reformy. I o tym pisze ekonomista i socjolog dr Wojciech Błasiak. I o tym piszą wszyscy zabierający tu głos poza Panem. Więc Pan już 10 razy nasał, że tu rządzi mafia i koszerubecja i starczy. Umiemy czytać i nie trzeba nam tego pisać sto razy. Ale zdaje się, ze Pan to pisze w kłółko, bo Pan nie ma nic do zaoferowania. Ale my nie chcemy na tej stronie pyskówek i personalnych napaści. Jak ma Pan coś ciekawego i nowego w tej sprawie do powiedzenia, to proszę bardzo, a jak nie to niech Pan sobie poszuka innego portalu odpowiedniego dla Pańskich upodobań. Jerzy Przystawa
Jerzy
2010-08-09 09:38
natipak1, dyskusja z Panem nie jest dyskusją z człowiekiem wypowiadającym się "niepoprawnie", cokolwiek Pan pod tym rozumie, tylko jest całkowicie jałowa. Pan bowiem niczego nie proponuje, ani sensownego, ani bezsensownego, Pan po prostu narzeka i opowiada nam, że nic się nie da zrobić i dodaje koszałki-opałki o "koszerUbecji", która Panu przeszkadza w tym, żeby Pan coś rzeczowego i konstruktywnego powiedział. Nie wiem za co Panu płacą w tej Japonii, ale jeśli Pan tam tak samo twierdzi, że nic nie ma sensu, to pewnie szkoda, że Panu płacą.Inteligencja jest po to, żeby znajdywać rozwiązania trudnych problemów, a nie od narzekania, że jest źle,a będzie jeszcze gorzej. Do tego nie jest potrzebne żadne wykształcenie i żadne umiejętności. Pan się uważa za zwolnionego od wszelkiej pracy umysłowej, więc niech Pan robi co Pan potrafi i nie przeszkadza ludziom, którzy uważają, ze mają wobec swojego kraju obowiązki inne, niż tylko zasłanianie się "koszerubecją"
gruby.jasiu.com.au/
2010-08-09 10:08
Panie Napitak1 Mieszkam w systemie JOW od 20 lat i banialuki jakie Pan wypisuje doprawdy mnie zadziwiaja. Wg panskiego rozumowania w Australii gdzie w XIX w co drugi emigrant to byl kryminalista powinny byc rewolucje, korupcja i wojny domowe. A tymczasem po 1860 r po wprowadzeniu JOW zrobilo sie calkiem spokojnie i dostatnio. Ok 1890 r Zydzi probowali zbudowac Zion na Tasmanii ale nie bylo co ukrasc tylko trzeba bylo pracowac to pojechali do USA. Co z tego ze w Polsce 90% mediow jest w czyichs rekach ?? Przy systemie dwupartyjnym JOW (ale i proporcjonalnym), skoro partia A nacisnela na odcisk partii B, to partia B po objeciu wladzy w pierwszym tygodniu zwalnia cale kierownictwo ZUS, US, spolek skarbu panstwa, wojska, policji itd i na to miejsce wprowadzaja swoich ludzi. Poniewaz maja przewage w sejmie to w ciagu tygodnia nakladaja 99% podatku na media prywatne i po wielkim bolu. Po czym szukaja ile nakradli poprzednicy z partii A a ze maja US w swoich rekach to sprawdza latwo. Przy systemie partyjnym tez to mozna zrobic z tym ze promuje on duzo mniej inteligentnego posla niz JOW. Po czym partia B ma problem bo musi wygrac nastepne wybory. A zeby wygrac musza spelnic obietnice wyborcze i wprowadzic sensowne reformy. Panstwa Commonwealthu mialy podobna droge ale 150 lat temu. Dlatego dzis te ich partie trzymaja sie juz politycznego srodka +-10% . Wola to niz wypasc z obiegu na pare kadencji. „Pokazuje dobitnie ze na 38 milionow ludzi okolo 700tys konsumuje gro pieniedzy bedacych w obiegu panstwa polskiego!” JOW by ich zalatwil od razu ale obecny system tez moze. Jaki problem glosowac na PIS po to, zeby wymienil cale kierownictwo US i nakazal zatkanie dziury budzetowej przez np 80% Corporate Tax ??
Jan
2010-08-09 16:14
"ja ten mechanizm bardzo dobrze rozumiem mimo ze nie czytam GW i nie ogladam WSI24 co mi wytknal pan Jan Marek..Ja jednak kwestionuje cos innego..A mianowicie to, co mi zarzucil pan Jan Marek czyli o.Rydzyk bee, Adam Michnik cacy!! " Ja wcale nie napisalem ani nie zasugerowalem ze bledem jest nie czytanie lub czytanie GW lub ogladanie czy tez nie ogladanie stacji do ktorej ma sie pewnie odnosic okreslenie"WSI24". Nie napisalem tez ze Adam Michnik jest "cacy" lub "niecacy". Natomiast to co czesto mowi "ojciec" Rydzyk uwazam za skrajnie niekonstruktywne i pelne agresji. A faktycznie bardzo zaluje ze ludzi ciagle wykazujacych sie podobnym poziomem agresji w swoich wypowiedziach co wspomniany czlowiek oraz natipak1 wciaz bardzo czesto slychac w przestrzeni publicznej w Polsce. Charakterystyczne jest dla tej grupy slepe, niesamodzielne podazanie za glosem swoich przywodcow czy tez idoli zamiast za wlasnym rozsadkiem. Dlatego wlasnie pan natipak nie jest w stanie kwestionowac opinii i roli ludzi ktorych tak otwarcie uznaje za swoje autoryty i dlatego jestem pewien ze nie zmieni zdania co do koniecznosci natychmiastowego wprowadzenia JOW w Polsce.
gruby.jasiu.com.au/
2010-08-10 06:02
Panie Napitak 1 PO zadluza kraj o 273 mln zl /dzien czyli 34.1 mln zl /roboczo-godzine. Zmasowana akcja kontroli drobnych sprzedawcow przeprowadzona przez US przyniosla ok 2 mln zl w karach. Te 2 mln zl wystarcza na mniej niz 4 minuty dla Donka Cudotworcy !!!! Tak ze czas rozliczenia nadchodzi. Wrzesien-Pazdziernik. A jak narod oprzytomnieje to rozliczy wszystkich jak leci: SB, UB, komunistow, socjalistow, liberalow, kosciol, GW, Rydzyka, Tuska, Kaczynskiego, Kwacha, Millera, Bolka itd itd. Cala ta kupe, ktora sie upasla na ciele Narodu Polskiego. A jak zrobia porzadek to zaczna myslec ze z tym systemem rzadow cos nie gra. rM
Jerzy
2010-08-10 10:10
Panie natipak1, więc niech Pan się weźmie za wyaresztowanie tych wszystkich "koszerubeków", sędziów i prokuratorów i kogo Pan tylko uważa, zamiast o tym bez sensu gadać, bo od takiego gadania tylko kartofle w piwnicy gniją. Już Pan nam tutaj napisał dosyć, nie potrafi Pan tylko napisać niczego konstruktywnego. Dlatego proponuję, zeby Pan z takim pisaniem poszukał sobie inną stronę, bo to jest strona dla ludzi kulturalnych i myślących i takich, którzy dyskutują konkretne propozycje. W tym co Pan pisze jest tylko Pańska frustracja, a nie potrafi Pan jej wyrazić inaczej , jak w postaci obelg i epitetów. Jest wiele portali, na kórych taki styl "dyskusji" jest mile widziany, niech Pan tam spróbuje. Jeśli Pan nie ma nic do powiedzenia do rzeczy, to zwrócę się do administratorów, żeby Pana po prostu zablokowali Jerzy Przystawa
Jan
2010-08-10 16:52
Natipak1, napisz swoje imie i nazwisko skoro tak lubisz obrazac innych ludzi poslugujac sie pseudonimem to spotkamy sie w sadzie. Moze jak wplacisz pare tysiecy na Caritas to zmieni sie troche styl twojego zachowania.
gruby.jasiu.com.au/
2010-08-11 10:46
Panie Napitak1 Cos nas Pan robi w balona. Od poczatku wiedzialem ze Pan nie moze pracowac dla Japonczykow, bo to bardzo wymagajacy pracodawca. Teraz zaczynam watpic ze jest Pan logistykiem. 90% ludzi z wyksztalceniem wyzszym technicznym lapie w lot idee JOW-ow. Logistyka wymaga okreslonego sposobu myslenia. Np super ciezki walczak czy turbina ok 60 ton (wydatki sztywne) musi isc na dno zeby nie polamac reszty komponentow. Potem zapewne leca 40 m dlugie ekrany (wydatki na poszczegolne branze), potem mniejsze komponenty (dodatkowe pozycje w budzecie). Wszystko musi sie zamykac w okreslonej najmniejszej objetosci (budzet panstwa) w celu zmniejszenia kosztow transportu. Logistyk ktory nie umie zapakowac elektrowni (partia polityczna) w sensowny sposob wylatuje z gry i na jego miejsce wchodzi konkurencja z odpowiednimi referencjami. Tak dziala system JOW. W 90% przypadkach nie mialem klopotu z wytlumaczeniem przez analogie inzynierom elektrykom, hydraulikom, mechanikom itd
Jan
2010-08-11 13:05
Panie gruby.jasiu.com.au, zgadzam sie z Panem w 100% Mialem identyczne doswiadczenia. Zwolennicy proporcjonalnosci opowiadaja w jej obronie swoje humanistyczne brednie bo nie sa w stanie poslugiwac sie podstawowymi zaleznosciami obserwacji matematyczno-empirycznej... Inspirowani krzykami swoich humanistycznych pseudoautorytetow wyrazaja przy tym niezadowolenie poslugujac sie humanistycznymi i niespojnymi pseudowywodami. Szkoda slow. Tak sie sklada ze kazdy inzynier ktory dowiadywal sie ode mnie o jowach byl w stanie niemal od razu zrozumiec zalety tej metody wylaniania parlamentu... Ale czy te wszysktie rzesze humanistow mozna przekonac? Chyba nie, bo czegokolwiek dowiedziemy to i tak zostanie przez nich odrzucone jako niezgodne z zaleceniami ich humanistycznych autorytetow ktorych potrzebuja jak religii bo nie potrafia samodzielnie myslec (czyt. liczyć i falsyfikowac hipotez...).
Jan
2010-08-11 17:38
To typowa retoryka religijna, z kręgu Rydzyka, że jeżeli ktoś ma inne zdanie to jest "koszerubekiem", "koszerbolszewikiem" i trzeba go zniszczyc itp. Co do epitetow, w takich sytuacjach wazne jest kto pierwszy zaczal ich uzywac. Co do zmiany konstytucji to tak, to prawda ze aby wprowadzic metode JOW konieczna jest zmiana jej niektorych zapisow i na pewno trybunal konstytucyjny w tej chwili zakwestionowal by ustawe ktora by wprowadzila JOWy w wyborach do Sejmu. A co do likwidacji korporacji to w US gdzie jest szeroko rozwinieta kultura JOW, zarowno wysocy ranga prokuratorzy jak i sedziowie pokoju wylaniani sa wlasnie za pomoca tej metody, a wlasnie dlatego ze promuje ludzi niezaleznych i dobrze znanych lokalnej spolecznosci.
gruby.jasiu.com.au/
2010-08-12 00:06
Panie Napitak Z Pana to dziwny czlowiek bo niby persona techniczna a nie popiera JOW-ow. Moge sie zgodzic ze „koszerubecja” wprowadzi jakas tam forme JOW na obraz i podobienstwo swoje, ale JOW jako taki jest dobry. Kapitan prowadzi statek od punktu a do punktu B i jest rozliczany za swoja prace. Podobnie jak Pan za zaladunek. Podobnie partia X przejmuje wladze i odpowiada przez 4 lata za stan panstwa, przy czym kryterium oceny jest poziom zadluzenia, poziom opodatkowania i jakosc uslug panstwa . Kapitan ktory zawalil moze na cale zycie wyleciec z fachu. Pan jak laduje sprzet to musi Pan obliczyc ciezar, udzwig, wysieg, gabaryty, kolejnosc itd. Podobnie jak w AU gdzie zblizaja sie wybory i codzien wychodzi minister i shadow minister i przed kamerami proponuja reformy i BUDZET. Np reforma oswiaty za tyle i tyle pieniedzy. Gdzie zaraz jest to sprawdzane przez dziennikarzy i ekonomistow. Te pozycje budzetu beda obowiazywac przez nastepny rok po wyborach. Tak samo jak umowa na przewoz sprzetu statkiem za okreslona cene. Podobienstw do sfery technicznej jest zreszta wiele i podejrzewam ze wprowadzenie JOW po pewnym czasie wprowadzilo by podobne zachowania partii politycznych. Nawiasem mowiac to 3 letnia kadencja jest znacznie lepsza niz 4 letnie. Bo pierwszy budzet jest ustalany przed wyborami. 2 moga juz ustalic i tylko ten spaprac. 3 jest przed nastepnymi wyborami. Co powoduje tanie panstwo i eliminuje zlodzieja z parlamentu
Jan
2010-08-12 13:06
To nie jest zadna propozycja lepszych rozwiazan niz metoda JOW.
gruby.jasiu.com.au/
2010-08-12 23:28
Panie Napitak1 „ale za cholere nie widze analogii z ewentualnymi JOWami made in KOSZERUBEKLAND” Prawda jest taka ze JOW to NIE JEST SYSTEM POLITYCZNY. Jak mieszkam w AU 20 lat to nie slyszalem slowa kapitalizm i socjalizm. Te ostatnie to domena ekonomii politycznej uczonej w PL od czasu wojny az niestety i dzisiaj. JOW jest bardzo zblizony do systems engineering i do logistyki. W kazdym razie te same rozwiazania systemowe stosuje sie do wybory wladzy jak do wyboru zalogi statku. Kapitan (prime minister) odpowiada za wszystko, w zastepstwie jest I oficer (deputy prime minister) wspomagany przez oficerow. Nawet zaloga ma okreslone zadania na ktore sa wymagane akredytacje i kwalifikacje. Senat (armator) moze odwolac kapitana, ktory zagraza ludziom i ladunkowi. Zreszta jako projektant spotkalem sie z podobnym sposobem naboru do firm zajmujacych sie samolotami, samochodami, sprzetem wojskowym. Tam nie ma przypadkowosci przy wyborze ludzi. JOW postrzegam jako jeden algorytm na ktorym operuje cale panstwo. Mozna oczywiscie sie spierac ze koszerubecja (czy jakas inna) wprowadzi swoje JOW-y ale przyklad Australii, Kanady i UK, krajow oddalonych tysiace kilometrow od siebie, pokazuje ze wprowadzenie JOW doprowadzilo do takiego samego zorganizowania zycia spolecznego i samoorganizacji.
Jan
2010-08-13 17:11
natipak1, "obecnie istnieje JOW w wyborach lokalnych w miejscowosciach do 20 tys mieszkanców jak równiez w wyborach do senatu" Tak sie sklada ze nie ma jeszcze jow w wyborach do senatu (wikipedia klamie w tej kwestii). A jesli chodzi o jow w wyborach w malych miejscowosciach to wlasnie tak sie sklada ze wszyscy radykalowie (samoobrona i lpr) od momentu wprowadzenia jow przez popis stracili wladze i niemal cale poparcie w tych miejscach. Ta zmiana przyniosla bardzo wiele - zaczela sie dbalosc o interesy tych wlasnie malych okregow oraz nawiazal sie kontakt miedzy przedstawicielami a ludzmi. O ile dyskusyjne moze byc likwidowanie budzetowego finansowania partii, nie mozna w dzisiejszej polskiej rzeczywistosci wykazac ze jow nie jest lepszy od proporcjonalnosci w procesie wybierania wladz.
Jan
2010-08-13 17:24
p.s. a i jeszcze jedno. w malych miejscowosciach do 20tys jest zarowno jow jak i proporcjonalnosc (radni wybierani sa jednak z list). To sprawia ze inicjatywy niezaleznych ludzi, wylanianych w jowach na stanowiska burmistrzow, wojtow sa niestety czesto sabotowane przez uklady partyjniackie ktore dbaja tylko o interes partii zamiast miasteczka.
gruby.jasiu.com.au/
2010-08-14 01:08
@ Jan Marek. JOW nie jest rozwiazaniem samym dla siebie. W krajach o dlugiej tradycji JOW zawsze szedl w parze z federalizacja i samorzadnoscia. A to oznacza podzial budzetu panstwa, celowosc podatku, prawo samorzadow do nakladania wlasnych podatkow itd. Skoro gmina czy powiat naklada swoj podatek katastralny a jest to procent od wartosci nieruchomosci i obowiazuje sie za to organizowac infrastrukture, straz pozarna, bibloteki, parki, urzedy itd to cel podatku jest scisle okreslony. Dlatego tez w panstwach Commonwealthu i USA udzial parii politycznych w samorzadach wynosi ABSOLUTNE ZERO. Partyjnosc pojawia sie na poziomie stanu (wojewodztwa), ale co ciekawe podatek oddawany dla stanu na szkoly, szpitale, policje, urzedy itd jest takze PODATKIEM CELOWYM. A wiec np Partia Pracy stanowa ma nieco inne cele niz Partia Pracy federalna. Mozna nawet powiedziec ze nie jest to ta sama partia. Brak JOW w PL spowodowal powstanie nieruchawego panstwa monolitu. Gdzie ta sama sitwa partyjna rzadzi od podstaw az po sama gore. Najgorsze jest oczywiscie to ze system ten promuje posla o IQ 60. Stad polityka partii Tuska zadluzajaca kraj do opentanczych granic. Z drugiej strony Miedzymorze, wielkie teorie a w praktyce okazalo sie ze nie potrafia wsiasc do samolotu, zaleciec i spokojnie wrocic. A mieli podbic pol Europy. Na prawym skrzydle UPR z pomylonymi pomyslami prywatyzacji wszystkiego wlacznie z chodnikami i drogami. Obraz Polski AD 2010 bez JOW jest raczej tragiczny.
gruby.jasiu.com.au/
2010-08-14 03:17
Panie Napitak1. Shogun Tokugawa jak odwiedzal cesarza w Edo to zawsze mieszkal w twierdzy (chyba Shirasagi) gdzie podlogi byly wysuszone na pieprz, coby straze w nocy slyszaly kazde skrzypniecie. Facet po prostu myslal w zyciu i dlatego przeszedl do historii jako wielki reformator. Na forum Prawicy.net przekonywali mnie jaki to madry pomysl zeby panstwo przejelo „druk pieniadza z niczego”, a wlasnie LK mial takie rozne pomysly. Tylko sie zabral bez pojecia do ich realizacji. Nie wiedzial ze centralnej drukarni nie powinno sie wchodzic w parade. Trzeba to zrobic od innego konca. Ot co.
gruby.jasiu.com.au/
2010-08-15 00:01
Panie Napitak1 „ W dodatku przypomne że w czasie rządów Tuska spadły w Polsce 4 samoloty i to wszystkie o strategicznym znaczeniu” W czasie wojny rosyjsko-finskiej w 1920 r. Finowie wystawili armie snajperow ktora walila glownie do Ruskich o strategicznym znaczeniu czyli dowodcow. Spowodowalo to calkowity paraliz ofensywy wojsk radzieckich. Dowodcy z nadania partyjnego okazali sie bezuzyteczni na polu walki. Prawde mowiac co to za dowodca np Wojska Polskiego ktory daje sie zaskoczyc koszerubecji i pozwala zorganizowac zamach na siebie??? Jego wartosc jako obroncy kraju jest zerowa a jego rola dowodcy naraza kraj i narod na agresje z zewnatrz. Przyklad wojny rosyjsko–finskiej to przyklad rozwiazan szeregowych (Rosja) i rozwiazan rownoleglych (Finowie). W przypadku rozwiazan szeregowych wypadniecie glownego kierownictwa powoduje paraliz calej organizacji. W przypadku rozwiazan rownoleglych kazda komorka ma duza autonomie dzialania a kazdy z osobnikow w tej komorce scisle okreslona role. I na tej zasadzie dziala doktryna Common Wealth (Commonwealth, Szwajcaria, Holandia, panstwa federalne, USA). Zasada ta obowaizuje wszystkie dziedziny organizacji panstwa wlaczajac w to wojskowosc i oczywiscie JOW. Scislej mowiac JOW jest tylko jedna z wielu form rozwiazan rownoleglych. Wielokrotnie na roznych forach pokazywalem ze zastosowanie rozwiazan rownoleglym zapewnia sprawnosc dzialania panstwa 4 do 8 razy wieksza niz daje to struktura szeregowa (hierarchiczna).
gruby.jasiu.com.au/
2010-08-16 00:40
Chwila jest zawsze odpowiednia bo JOW to rozwiazanie rownolegle, a wiec czas jego wprowadzenia nie ma znaczenia. Chyba Pan jednak nie ma wyksztalcenia logistycznego bo jest niemozliwe, zeby logistyk w ciagu 10 min nie przyznal mi racji. Nikt za Polakow nie zreformuje kraju. Bracia Kaczysncy wyszli z zalozenia ze oni to zrobia za narod. W praktyce okazala sie wielka klapa. Jaro jako dowodca gospodarczy zaczal od udawadniania ukladu, zamiast od razu zwolnic cale kierownictwo wszystkich urzedow jak US, ZUS, banki, spolki skarbu panstwa itd. Na to miejsce wstawia wybranych ludzi, nie na posady tylko na kontrakt. Ci ktorzy nie osiagaja odpowiednich wynikow produkcyjnych sa zwalniani. W ten sposob zyskuje sie glosy wyborcow bo panstwo zaczyna sprawnie dzialac i przy okazji likwiduje sie oligarchie i korupcje. Powinien postawic na samorzadnosc, probowac zwiekszyc ilosc mikrobisnesow o 5 mln, zmniejszyc deficyt, ograniczyc zadluzanie kraju. Lechu natomiast jako prezio a wiec odpowiedzialny za obronnosc kraju wyruszyl w pole nie majac zorganizowanej obrony terytorialnej. Brak armii, brak sprzetu, nieumiejestnosc zorganizowana produkcji wojskowej za 20 mld zl, praktyczna bezbronnosc Polski, a przy tym glupawe ambicje draznienia Rosji i Niemiec. W sumie narazal tylko Polske na agresje z zewnatrz. Kaczynskich niestety cechowal brak myslenia strategicznego i to jest wszystko na co PIS stac. Jedyna zaleta PIS to fakt ze moga stanowic opozycje „calej reszty”, to po co klecic nastepna partie ?? Po wprowadzeniu JOW nadal bylby PIS i PO tylko ludzie w tych partiach byliby inni.

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
CAPTCHA
To jest test chroniący przed spamem.
Image CAPTCHA
Wpisz znaki pokazane na obrazku.